Luty 2012

2012 rok rozpocząłem kuligami i zimowym rajdem po Górach Słonnych. Śniegu było tyle, że jak zeskoczyłem z konia, to zapadłem się po pas, a do ziemi jeszcze nie dobiłem. W dolinach na ubitych drogach można było wyciągnąć galop. Rajdy zimowe mają swój niepowtarzalny urok. Polecam.